Związek bankructw z kryzysem

W gospodarce wolnorynkowej wiele jest zdarzeń, które są ze sobą bardzo ściśle powiązane. Niektórzy porównują ten system do naczynia połączonego. Jak w jednym miejscu przybywa, to w innym też. Gdy w jednym ubywa, w drugim też. Jest to bardzo trafne porównanie, choć jeszcze bardziej trafne wydaje się to, które traktuje wszystkie elementy uczestniczące w grze rynkowej, jak kostki domina. Można je układać w różne, bardzo skomplikowane układy i wzajemne zależności i tworzyć dzięki temu spójny układ. Ale wystarczy, że jeden z elementów układu zostanie wytrącony z równowagi, moment nieuwagi i cały misterny system może zostać zburzony jeśli się odpowiednio szybko nie zareaguje. W gospodarce jednym z wyznaczników kiepskiej jej sytuacji są bankructwa firm. Przedsiębiorstwa cały czas upadają i powstają nowe i są to wartości, które można statystycznie obliczyć. I gdy liczba firm, które upadają gwałtownie się zwiększa, jest to jednoznaczny sygnał, że coś przestało działać tak jak trzeba. Szczególnie ścisłe jest tu powiązanie kiepskiej sytuacji firm z sytuacjami kryzysowymi na rynku wywołanymi przez rozmaite czynniki. Im gorsza ogólna sytuacja w kraju, czy wręcz na świecie, tym więcej firm ma kłopoty i tym więcej z nich doprowadzonych jest do upadłości i konieczności zakończenia swojego działania.

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!